Skąd jesteś turysto?

– Pani z Polski? – zapytał niewysoki mężczyzna, łamaną angielszczyzną, jak to mają w zwyczaju pracownicy sezonowi.
– Ze środkowej Europy. – Z państwa środka, pomyślałam.

Zauważyłam, że jakoś tak będąc w podroży, dość zręcznie udało mi się przywiązać do tej przynależności donikąd. To zdecydowanie ułatwia życie.

Nie ma znaczenia jakie miejsce postanowimy odwiedzić. Gdy tylko pan w sklepie, kelner w hotelu, czy taksówkarz usłyszy obcy akcent od razu stajemy się ciekawi, trochę egzotyczni. Kurtuazja? Możliwe, ale w większości w strefach zdominowanych przez All Inclusive. Wszędzie indziej, normalna ciekawość. Są jednak miejsca, które wychodzą nieco poza granice europejskich standardów, do jakich większość z nas jest przyzwyczajona. Jednym zdaniem: Im dalej na południe, tym mniejszy komfort dla przeciętnego turysty.

DSC_0608

Absolutnie nie chodzi mi o charaktery. W końcu jedni są rozmowni, inni wolą zachować dystans. Jednak w nadmorskiej niemieckiej kawiarni jesteś klientem, a serbskiej, już przyjacielem, bratem, gościem. Muszę przyznać, że osobiście uwielbiam rozmawiać. Kiedyś nie potrafiłam się przekonać, bo „Co jeśli mnie nie zrozumie?”, ale Bałkany nauczyły mnie, że czego nie powiem to pokażę, zabawię  się w kalambury. Ile razy już zamawiając lokalny przysmak, okazywało się, że ciastko, które tak pięknie wyglądało, to mało apetyczna, słona przekąska do lokalnego alkoholu.

DSC_0508

Często słyszy się pytanie o pochodzenie. Nie raz jednak zobaczyłam, że podręcznikowa szczerość może narobić więcej kłopotów niż sympatii. To co? Należy się wstydzić? Udawać, że „no habla/don’t understand?” Mi z pomocą przyszło państwo środka. Już nie jeden raz uratowało mnie przed kieliszkiem wódki „za zdrowie”, bo przecież Polscy turyści lubią sobie wypić.

Ktoś kiedyś pojechał, powiedział co nie co, to tu, to tam. Zostało się, a gość w dom, to Bóg w dom. Może nie koniecznie u nas, ale niektóre miejsca nadal brzmią podobną tradycją. Co można zrobić, by nie zostać okrzykniętym bucem roku z plecakiem? Wyruszyć z państwa środka, iść przed siebie i nie musieć odmawiać.

AirBrush_20180613170333.jpgDSC_4110

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s